Australisjki rząd stanął po stronie organizacji ekologicznej i pozwolił okrętom Sea Shepherd zawijać do swoich portów. Minister Julia Gillard powiedziała reporterom w Melbourne, że nie ma powodu by ograniczać dostępu jednostki Steve Irwin do portów. Japończycy nazywają działania załogi okrętu piractwem, a nawet terroryzmem. Póki co poławiacze zaprzestali swoich działań (ze względu na wypadnięcie jednego załoganta za burtę – podobno z powodu działań organizacji Sea Shepherd).
Zdania o całej sprawie mogą być podzielone. Z jednej strony ekolodzy ratują życie wielorybów poławianych w celach naukowych (łowienie ich dla mięsa jest zakazane, ale Japończycy nie ukrywają, że po testach wielorybie mięso się nie marnuje), z drugiej działają bardzo brutalnie. Co innego walka z nielegalnymi poławiaczami, a co innego tworzenie sytuacji zagrażających życiu załóg okrętów działających, czy się nam to podoba czy nie, legalnie.