Po wpisaniu słów „Stop strzałom” w wyszukiwarce Google wyskakuje wiele strona z połowicznymi informacjami na temat tej akcji. Trudno niestety dokopać się do oficjalnych źródeł, ale akcja jest warta uwagi. Ma ona chronić nasze zwierzaki przed wariatami z bronią.
14 edycja Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Katowicach udowodniła, że mieszkańcy tego miasta lubią psy rasy shih tzu. Spośród 3700 czworonogów biorących udział w konkursie właśnie przedstawiciel tej rasy został zwycięzcą.
Najpiękniejszym psem w Katowicach jest Symarun`s Look out Drarcus tzu pieszczotliwie nazywany Zac.
Znana wokalistka Pink powiedziała na Fashion Week w Paryżu, że nie będzie przyjaźniła się z projektantami używającymi w swych ubraniach naturalnego futra.
Ta wypowiedź była przypieczętowaniem udziału wokalistki w akcji organizacji PETA.
Zabijanie zwierząt dla ich skór jest tak ohydne, że nie chcę okazywać sympatii projektantom, którzy ich (skór – przyp. Autor) używają – powiedziała 29-letnia wokalistka.
Niektórzy projektanci nie przejmują się jednak protestami przyjaciół zwierząt. Około 50 działaczy PETA chciało przekonać do swoich racji Jean-Paul Gaultiera. Niestety nie zrobiło to na nim większego wrażenia.
Oni mnie wkurzają bo są agresywni – powiedział projektant. Szczerze mówiąc nic mnie to nie obchodzi. Będę nadal używał futra. Kocham z niego szyć.
Stowarzyszenia Obrońców Zwierząt „Arka” zachęca do sterylizacji swoich kotów i psów. Szczególnie teraz, w marcu, gdy można to zrobić po obniżonej cenie w ponad 220 lecznicach w całym kraju.
Wiemy już, że psy potrafią biegać, nawet we śnie. Fani tych poczciwych zwierząt doskonale pamiętają też, że potrafią się one bawić. Gdziekolwiek!
W Polsce zima powoli się poddaje i nie zanosi się na to byśmy mieli zostać zasypani śniegiem. Tym bardziej warto przypomnieć sobie jak słodkie są psy wariujące na białym puchu.
Maszer to osoba będąca przewodnikiem psiego zaprzęgu bez względu na rodzaj środka lokomocji ciągniętego przez psa lub psy. Polscy specjaliści w takim podróżowaniu wykazali się w szwajcarskim Kanderstegu. W mistrzostwach europy psich zaprzęgów zdobyli aż siedem medali!
Niektóre psy uwielbiają biegać. Czasem tak bardzo, że robią to nawet we śnie.
Spójrzcie tylko na tego wariata:
Końcówka dość dramatyczna, ale wszystko dobrze się skończyło. Szczęście, że psiak nie leżał na skraju jakiegoś urwiska. Mógłby obudzić się ze sporym bólem głowy.
Mówi się, że psy są najwierniejszymi przyjaciółmi człowieka. Niestety ta zasada nie zawsze działa w dwie strony. Nic to jednak! Władze Pietrowic Wielkich wymyśliły sposób na to jak „zmobilizować" właścicieli czworonogów do trzymania ich przy sobie.
Jak się okazuje nie tylko angielskie koty i psy mają problemy ze względu na trwający kryzys gospodarczy. Także w USA zaczyna brakować miejsc w schroniskach.
Według obliczeń ASCPA (The American Society for the Prevention of Cruelty to Animals - organizacja walcząca z okrucieństwem w stosunku do zwierząt) liczba porzucanych zwierzaków rośnie. Aktualnie mówi się o około pół milionie kotów i psów mających trafić na bruk.
Przynajmniej w USA. W trakcie 133. Westminster Kennel Club Dog Show tytuł najlepszego psiaka imprezy zdobył czworonóg o dość problematycznym imieniu: Ch Clussexx Three D Grinchy Glee w skrócie nazywany pieszczotliwie Stump (ogryzek).
Stump jest najstarszym zwycięzca tej wystawy, a zarazem przedstawicielem niespotykanej w USA rasy. Cena psów dochodzi w niej nawet do 2000 dolarów! Jak widać laureat zna swoją wartość, a dodatkowe wiosenki na karku dodają mu tylko animuszu.
Nie wiem co by się stało gdyby na polskie stadiony weszli policjanci z psami, ale mogła by być masakra. Zresztą niedługo będziemy mogli coś takiego sprawdzić na przykładzie Grecji.
Angielscy działacze na rzecz praw zwierząt z organizacji PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) wymyślili nietypowy sposób na znalezienie się w mediach. Pojawili się na londyńskiej Oxford Street... bez ubrań.
Według badań przeprowadzonych w szpitalu Henry’ego Forda w Detroit, USA 28 procent Amerykanów uzależnionych od papierosów rzuciłoby palenie dla dobra swoich zwierzaków.
Pod numerem telefonu 0 91 82 16 266 można skontaktować się z pracownikiem Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie i załatwić swojemu psu pracę! Policja prowadzi nabór czworonożnych funkcjonariuszy.
15 stycznia doświadczony pilot U.S. Airways Chesley "Sully" Sulenberger's musiał posadzić ogromny samolot pasażerski na rzece Hudson w Nowym Jorku. Niesamowity manewr się powiódł i nikomu nic się nie stało. Niepokojące jest jednak to, że do takich wypadków dochodzi przez tak niegroźne zwierzęta jak ptaki.
Co zrobić by w przyszłości ptaki nie wpadały w wirniki silników samolotów i stwarzały zagrożenia dla życia ludzi?
W Rzeszowie odbyła się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych. O tytuł najpiękniejszego walczyło 2250 psów. Wygrała tytułowa suczka Angel of Glory rasy siberian husky.
Angel ma 9 lat i należy do Jose Luisa Gomez Sancheza i Ewy Górskiej. Suczka wychowuje się w Hiszpanii, jest smakoszką kurzych nóżek i podobno bardzo, bardzo zabawowa.
Uwierzcie lub nie, ale nieśmiertelność jest możliwa. Przynajmniej w świecie zwierząt oceanicznych.
Gatunek meduz Turritopsis dohrnii odkryto w 1883 roku, ale dopiero w latach 90-tych naukowcy dostrzegli jego niesamowite zdolności. Meduzy potrafią się... odmładzać.
Przemysław Drabek, radny z Bielska-Białej, proponuje by z podatku od posiadania psa zwolnić właścicieli mieszkających w domkach jednorodzinnych z ogrodami. Te psy nie uprzykrzają się firmom sprzątającym miasto tak bardzo jak zwierzęta z bloków. Mają po prostu dużo własnej przestrzeni do załatwiania swoich potrzeb.
Zajrzyjcie na stronę Wybierz Miśka. To serwis fundacji międzynarodowy ruch na rzecz zwierząt Viva zajmujący się wyłącznie tematem bezdomności zwierząt. Można na nim znaleźć informacje dotyczące opieki nad zwierzętami, tego co zrobić gdy nasz zwierzak zginie (lub gdy znajdziemy porzuconego psa czy kota) i przede wszystkim sterylizacji.
Gazeta Wyborcza pisze o strasznym przypadku hodowania psów w skandalicznych warunkach. Hodowla w Cisie pod Warszawą doczekała się w końcu najazdu Straży dla Zwierząt przy asyście policji.
Było tam około setki psów. Klatki z yorkami na mrozie, inne ustawione piętrowo w szopie, jedna żarówka za całe oświetlenie. Psy chore: tyfus, nosówka, robaki, wychłodzenie, wycieńczenie, odwodnienie. Połamane palce od stania na siatce, z której zrobiona była podłoga klatek. Cztery szczeniaki husky umarły nam na rękach - opowiada Zbigniew Gruda, rzecznik Straży dla Zwierząt.
Z tego obozu dla zwierząt wywieziono 94 psy ponad 20 ras.
Dobrą wiadomością jest fakt, że właściciel tej pseudo hodowli może odpowiedzieć nie tylko za trzymanie zwierząt w niehumanitarnych warunkach, ale i fałszerstwo. Sprzedając psy wystawiał im bowiem podrobione książeczki zdrowia. Dobre jest to o tyle, że umożliwia prokuraturze zasądzenie surowszego wyroku.
O miejscu strażnicy dowiedzieli się od jednego z klientów.
Pamiętajcie by zawsze zwracać uwagę na miejsca, w których kupujecie zwierzęta i zgłaszać podobne przypadki.
Zanim w całym kraju czipowanie psów będzie obowiązkowe, wszystkie czworonogi w Bytomiu będą już oznakowane w ten sposób. Miasto wygospodarowało 130 tysięcy złotychna zakup czytników i znaczników. Właściciele psów mają czas na dostosowanie się do postępu technicznego do końca roku.
W mikroczipie wielkości ziarnka ryżu znajdą się informacje medyczne (szczepienia) i oczywiście adres właściciela psiaka. Takie rozwiązanie ma pomóc nie tylko przy leczeniu psa, ale i pilnowaniu właścicieli.
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Kombatantów Ziemi Lubańskiej w Lubaniu, oto szkoła ponadgimnazjalna, której stronę internetową młodzi fani zwierząt z Dolnego Śląska powinni odwiedzić. Właśnie powstaje tam klasa o profilu kynologicznym.
Po raz kolejny wracamy do aktualnych ścięć między japońskimi poławiaczami wielorybów, a ekologami z organizacji Sea Shepherd. Na wodach bliskich Australii trwa od wielu tygodni walka między dwiema stronami. Pisaliśmy już o tym wielokrotnie.
Kilka dni temu pojawiła się szansa zażegnania kryzysu. Według pomysłu Japończycy mieliby dostać zgodę na chwytanie zwierząt przy wybrzeżach swojego kraju, zmniejszając jednocześnie zasięg swoich ekspedycji naukowych w okolicach Antarktyki. To właśnie te badania (których rezultatem jest poławianie wielorybów) wywołują burzę w Australii i Nowej Zelandii.
Australia nie godzi się jednak na takie rozwiązanie.
Wracamy do sprawy planowanego uśpienia 70 000 psów w Bombaju. Ostatnio pisaliśmy o Pameli Anderson, która stanęła w obronie bezpańskich psiaków. Dzisiaj mamy dobre wieści. Sąd Najwyższy Bombaju ogłosił, że zwierzęta nie mogą być ot tak po prostu zabite. Uśpienie zwierzęcia można uzasadnić wyłącznie wścieklizną, nieuleczalną chorobą czy obrażeniami, które na pewno doprowadzą do zgonu zwierzęcia.
Pies nie może zostać zabity tylko dlatego, że szczeka – powiedział w sądzie Fali S. Nariman, prawnik zajmujący się tą sprawą.
Przewożenie zwierzaków środkami komunikacji miejskiej może być problematyczne. Zawsze można wziąć taksówkę, ale kierowca też może mieć coś przeciwko. Chyba, że mieszkamy w Krakowie. W tym mieście już pierwszego lutego na ulice wyjedzie pierwsza taryfa dla zwierzaków.
Korporacja Radio Taxi Barbakan zagwarantuje wygodny transport psów, kotów i wszystkiego innego (w granicach rozsądku oczywiście). O każdej porze dnia i nocy.
Szóstego lutego na ekrany polskich kin wchodzi film, mający zaspokoić apetyty wszystkich fanów psów Chihuahua na widok swojej ulubionej rasy. Cziłała z Beverly Hills zapowiada się wyjątkowo... osobliwie.
Pod koniec grudnia pisaliśmy o sprawie łódzkiego lekarza Andrzeja D. oskarżonego o zastrzelenie psa. Racje wydawały się stać po obydwu stronach. Oskarżony zastrzelił psa czterema kulami. Bronił jednak swojej rodziny.
Myślicie, że gigantyczne ośmiornice znane z kart powieści fantastyczno naukowych i filmów przygodowych to mit? Jeśli idzie o zatapianie okrętów to może i tak, ale zajrzyjcie do pełnej wiadomości by zobaczyć jak wielkie potrafią być takie zwierzęta.
Podpowiem tylko, że w walce z nimi kilka rekinów nie miało szans...
Niektórzy fani zwierząt nie zdają sobie sprawy z faktu, że Pamela Anderson, gwiazda serialu Słoneczny Patrol i rozkładówek Playboy'a, działa na rzecz ochrony wszystkiego co włochate.
Ostatnio wstawiła się za bezpańskimi psami z Bombaju.
41-letnia aktorka napisała do Jairaja Pathaka, pełnomocnika rządu, po tym jak dowiedziała się, że planowane jest oczyszczenie miasta z 70 000 bezdomnych psów.
Psy nie potrafią używać prezerwatyw, ale z pomocą rządową można je wysterylizować – bezboleśnie, szybko i trwale – napisała kanadyjska gwiazda.
Dodała także, że ogólnie wiadomo, iż zabijanie bezpańskich psów jest rozwiązaniem tymczasowym nie pozwalającym na długoterminowe kontrolowanie ich populacji.
Póki co na władzach nie zrobiło to większego wrażenia i Bombaj ma postępować zgodnie z podjętymi decyzjami.
Może planowana na ten rok wizyta Pameli Anderson w Indiach zmieni ich zdanie.
Mieszkacie w Katowicach i chcecie przygarnąć pod swój dach psa lub kota? Nie musicie więc nawet jechać do schroniska. Wystarczy że w dniach 24-25 stycznia (najbliższy weekend) zajrzycie do Centrum Handlowego Silesia City Center. Obok sklepu Zoo Natura po raz ósmy ruszy akcja adopcyjna.
Teraz chwila dla wiadomości typowo brukowych. W końcu czemu nie? Wszyscy przecież kochamy plotki (tylko nie wszyscy się do tego przyznajemy).
Informacja dotyczy pieska Normana, ukochanego czworonoga Jennifer Aniston.
Psiak uciekł ostatnio z willi w Malibu i o mało co wpadłby pod samochód. Na szczęście w okolicy (czytaj: w pobliskich krzakach) czaił się fotograf, który (o dziwo) nie robił zdjęć potrącanego psa, ale zaczął go ratować.
Swoją drogą ciekawe jak ucieka się z luksusowej posiadłości będąc tylko małym psiakiem? Może psy gwiazd z Hollywood mają swoich lokajów, którzy na jedno szczeknięcie odczepiają łańcuch i otwierają bramy?
Mała firma szukała pomocy w pracach biurowych. Na szybie wywiesiła ogłoszenie:
Szukamy pracowników. Musi umieć pisać na klawiaturze, obsługiwać intuicyjnie komputer i znać wiele języków. Zatrudniamy każdego, bez uprzedzeń.
Kilka dni później w recepcji firmy pojawił się pies machający wesoło ogonem w stronę sekretarki. Po nawiązaniu kontaktu wzrokowego psiak podszedł do ogłoszenia i spojrzał wymownie.
Sekretarka zawołała swojego szefa, który wbrew wszelkiej logice wpuścił psa do biura i zaczął dyskusję...
Nie pozwólcie by Wasz psiak doprowadził się do takiego stanu.
W serwisie Pies.pl czytamy o bardzo smutnym przypadku zaniedbania psiej diety. Widoczny na zdjęciu Patch to beagle. Tak beagle. Mały, żywy, wiecznie chętny do zabawy psiak z oklapniętymi uszami.
Sęk w tym, że Patch w niczym już go nie przypomina.
W przyszłym miesiącu astronauci lecący na międzynarodową stację kosmiczną ISS zabiorą ze sobą kilka szympansów z zagrożonych wyginięciem gatunków. Zwierzaki nie będą jednak podbijały kosmosu. One wylądują na talerzach!
Bez strachu! NASA wcale nie zmienia diety astronautów na zagrożone gatunki. Wspomniane szympansy, to czekoladowe batoniki. Brzmi dziwnie, ale umieszczenie wizerunku zagrożonych szympansów na opakowaniu słodyczy pomaga w zbieraniu pieniędzy na ochronę zwierząt na Ziemi. 10 procent dochodu ze sprzedaży każdej takiej przekąski wyląduje na specjalnym koncie producenta (Endangered Species Chocolate) przeznaczonym na rzecz ratowania zagrożonych gatunków naszych włochatych kuzynów.
Żeby było jeszcze zabawniej cała akcja miała początek w prośbie Stevena Swansona, jednego ze specjalistów biorący udział w misji STS-119. Steven nie poprosił jednak o te, konkretne batoniki by ratować cokolwiek. On je po prostu lubi.
Podoba mi się, że to komuś pomaga – powiedział Swanson. Zapewne właśnie dlatego wybrałem tę czekoladę za pierwszym razem. Ale gdyby to nie była dobra przekąska, to bym jej dalej nie kupował.
I tak powinno być. Szympans cały i astronauta syty.
Adam Małysz, Robet Korzeniowski, Otylia Jędrzejczak... to nasi idole. Zwierzaki też mają jednak swoich faworytów po złoto. Psy zaprzęgowe z Czech to jedni z nich.
Właśnie tyle szczeniaczków urodziła suczka Button w mieście Sileby.
Jakby tego było mało dwa lata wcześniej, w listopadzie 2007, suczka urodziła już 16 szczeniaków. To chyba jakaś chodząca fabryka małych dalmatyńczyków!
Jak tak dalej pójdzie to na horyzoncie może pojawić się Cruella Demon!
Nie wiem czy po dwóch tygodniach wygodnego życia w akwarium homar jest w stanie przystosować się do życia w oceanie, ale lepiej żeby tak było, bo właśnie taki los czeka 140-letniego homara z Nowego Jorku.
Właściciele restauracji City Crab and Seafood kupili go za 100 dolarów i zrobili z niego żywą maskotkę. Nic dziwnego. Zwierze waży aż 9 kilogramów (20 funtów). Podobno chętnych do robienia sobie z nim zdjęć nie brakuje.
Jak już widzieliśmy (i doskonale od dawna wiemy) psy potrafią być bardzo bohaterskie. Ale nie tylko w stosunku do przedstawicieli własnego gatunku. We Wrocławiu 12-letni Cypek, psiak chroniący Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, uratował ofiarę napadu przed zamarznięciem.
Wreszcie mamy porządną zimę z prawdziwym śniegiem i mrozem. Wygląda pięknie, ale pamiętajmy, że nasi włochaci przyjaciele nie mogą ubrać dwóch par skarpetek i sweterka... chyba, że im w tym pomożemy.
Wiele stron w internecie nawołuje do pomocy zwierzakom podczas srogich mrozów i eHodowca dołącza się do tego apelu!
Jeśli macie pieska z długą sierścią problem jest mniejszy. O krótkowłose „psiaki” powinniśmy zadbać sami. Zabierajmy je na spacery w miarę możliwości w cieplejszych godzinach, nie pozwólmy za bardzo szaleć w śniegu, a jeśli trzeba zaopatrzmy się w specjalne ubranko. Jeśli nie macie pod ręką sklepu zoologicznego z takim wyposażeniem, to zajrzyjcie na aukcje Allegro. Znajdziecie na nich ponad 1000 par ciuszków dla zwierzaków.
Osobom mieszkającym na wsi przypominamy o sprawdzeniu ocieplania budy, łańcucha, misek z jedzeniem i piciem itd. Mrozy dochodzą już do minus 20 stopni Celsjusza. Nie ma żartów.
Zapewnijcie też swoim pupilom więcej przytulania. Nie ma to jak wymiana ciepła... i miłości.
Fot.: Eric Cheng, AP Photo/Sea Shepherd Conservation Society
Pamiętacie wiadomość o walce japońskich poławiaczy wielorybów i obrońców życia morskiego z organizacji Sea Shepard? Zapowiadało się, że będzie ona trwała dalej i tak właśnie jest. Japończycy ani myślą oddawać drogocennych terenów wokół Australii, Nowej Zelandii i Chile. Planują poprosić władze tych krajów o zablokowanie statków Sea Shepard.
Zabawa w kotka i myszkę trwa między statkami ekologów i rybaków od wielu tygodni. Okręt Steve Irwin gania wielorybników tysiącami kilometrów utrudniając pracę. Ekolodzy mówią, że póki poławiacze zajmują się uciekaniem przed nimi, nie mają czasu zajmować się chwytaniem wielorybów.
Poławiacze mają tego dość i chcą zablokować działalność załogi tego statku nazywając ją brutalnie – piractwem.
Poprosimy o zamknięcie portów dla tego okrętu – mówi Chiharu Tsuruok japoński minister spraw zagranicznych. Jego załoga przeszkadzała nam już w przeszłości, a ich działa są nadzwyczaj niebezpieczne. Są jak piraci.
Zamknięcie portów uniemożliwiłoby uzupełnienie paliwa Steve'a Irwina. Zobaczymy jak sprawy potoczą się dalej.
Można by pomyśleć, że w XXI wieku znamy już wszystkie zwierzęta zamieszkujące planetę. Jednak nic bardziej błędnego.
W łańcuchu Ekwadorskich wysp znajduje się jedna, Isabela, na której Gabriele Gentile z rzymskiego uniwersytetu Tor Vergata znalazł wraz z kolegą różową iguanę Galápagos.
Zaskakujące jest to, że udało się znaleźć nowy gatunek na archipelagu, który został już bardzo dokładnie zbadany – powiedział Gentille dla National Geographic.
Ciekawe co uda się jeszcze znaleźć? Może czarną krowę w kropki bordo?
Myślicie, że zrzucenie dwóch kilogramów świątecznej nadwagi to problem? To posłuchajcie opowieści o siedmiu słoniach z Zoo w San Diego, które przeszły na dietę, zaczęły ćwiczyć i schudły łącznie ponad 5 ton!
Za kilka godzin koniec roku 2008 i szalony sylwester do rana!
Redakcja eHodowcy życzy wszystkim miłośnikom zwierzaków dobrej zabawy przy akompaniamencie zimnych ogni, udanego sylwestra i jeszcze lepszego roku 2009!
Nie były to granaty ani koktajle Mołotowa, ale zepsute masło i inne, nieciekawe ingrediencje. 25 śmierdzących butelek z taką zawartością pofrunęło w stronę japońskich poławiaczy wielorybów w Australii.
Za ich przygotowanie (i „wystrzelenie”) odpowiada organizacja Sea Shepherd Conservation Society. Niestety według niektórych źródeł ekolodzy posunęli się później odrobinę za daleko. Ich okręt uderzył w jednostkę poławiaczy uszkadzając nadburcie. Sea Sepherd mają inny pogląd na tę sprawę mówiąc, że to obrzucany śmierdzącymi bombami kuter uderzył w nich. Według tej wersji nie było większych uszkodzeń na żadnej z jednostek.
Paul Watson, kapitan okrętu Steve Irwin organizacji Sea Shepard, powiedział, że ich celem było i jest przepędzenie japońskich poławiaczy wielorybów z wód Australii.
Nie bez przyczyny psy wiedzą, że wracamy do domu gdy jesteśmy dopiero na klatce, a koty zrywają się jak szalone z kanapy gdy usłyszą interesujący szelest w kuchni. Słuch naszych pupili jest znacznie bardziej wrażliwy niż nasz. Jutrzejsza noc sylwestrowa może być więc dla nich ciężkim przeżyciem.
Agnieszce Niedziałek i jej border collie Taj, który ma talent
2008-12-26 14:07
Agnieszka i Taj nie wygrali programu Mam Talent, co nie znaczy, że go nie mają. Wystarczy rzucić okiem na poniższe filmy by przekonać się, że zarówno pies jak i jego treserka to fachowcy w tym co robią.
Organizacja PETA (People for the Ethical Treatment of Animals), o której wspominaliśmy już przy okazji wiadomości o ekologicznych trumnach, nagrodziła jedną z największych gwiazd Stanów Zjednoczonych - Oprah Winfrey.
Najsłynniejsza prowadząca talk show na świecie dostała tytuł Człowieka Roku za miłość do zwierząt. W swoich programach (The Oprah Winfrey Show) prezenterka nie raz ujawniała przypadki znęcania się nad zwierzętami. By podkreślić swoje zaangażowanie w pomoc zwierzakom Oprah przeszła nawet na dietę wegańską.
Oprah Winfrey straciła w tym roku swoją cocker spanielkę Sophie, o której powiedziała, że była prawdziwą miłością jej życia i że sprawiła, iż stała się lepszym człowiekiem – pisze w temacie serwis Psy.pl. Gwiazda ma jeszcze jednego cocker spaniela i trzy golden retrievery.
7 milionów funtów spadku to całkiem sporo „grosza”. Szczególnie dla organizacji opiekujących się psami. Właśnie tyle pieniędzy zostawiła im w swoim spadku niejaka Grace Smith, 84-letnia wdowa po szkockim chirurgu.
Osoby biorące udział w odpieczętowaniu testamentu zmarłej pani Smith musiały doznać niemałego szoku. Majątek odziedziczony po mężu i powiększony dzięki graniu na giełdzie przypadł wspomnianym organizacjom... oraz także dwóm pupilom Grace. Niczego nie spodziewające się psiak i kociak dostały po 50 tysięcy funtów na ogon.
W drugi dzień świat, 26 grudnia warto wybrać się do Częstochowy na koncert charytatywny na rzecz tamtejszego oddziału Fundacji „For Animals”.
Dochód uzyskany ze sprzedaży biletów (8 złotych sztuka) zostanie przekazany na zakup przez fundację karmy dla bezdomnych zwierzaków, zabiegi kastracji/sterylizacji i wreszcie leczenie chorych futrzaków.
Impreza rozpoczyna się o godzinie 19:00 w Galerii Teatr from Poland przy Alei NMP 2.
Podczas koncertu będzie można posłuchać kawałków takich kapel jak Ponownie, Opodatkowanie Powietrza, czy Labreyt.
Oj daleko nam jeszcze do niektórych krajów jeśli idzie o opiekę zdrowotną naszych zwierzaków. Dla przykładu po ulicach australijskiego miasta Sydney jeździ najzwyklejszy w świecie ambulans. Jedyna różnica jest taka, że zabiera on zwierzęta, a nie ludzi.
Łódzka Gazeta Wyborcza donosi o procesie lekarza Andrzeja D. oskarżonego o zastrzeleni psa na ulicy.
18 kwietnia oskarżony zastrzelił psa podczas przejażdżki rowerowej z rodziną (żona i córka) oraz własnym czworonogiem.
Wracając do domu pies Andrzeja D. został zaatakowany przez dwa inne biegające bez kagańców.
Mój pies bronił się i pociągnął za smycz, zrzucając mnie z roweru - opowiadał śledczym Andrzej D. Obcy pies złapał mojego za szyję. Krzyczałem, ale nie mogłem go spłoszyć. Byłem przerażony. Moja żona i dziecko też. Miałem broń, więc strzeliłem.
Oskarżony postrzelił jednego z atakujących psów czterema kulami. Zwierzę się wykrwawiło. Prokuratura wniosła oskarżenie o nieuzasadnione zabicie zwierzęcia. Wyjaśnieniem takiego pozwu jest fakt, iż agresja dwóch psów nie była skierowana przeciwko oskarżonemu, ani jego bliskim.
Dzisiaj w sprawie pojawił się nowy świadek, także lekarz. Jacek M. spotkał podobno Andrzeja D. cztery lata temu w podobnej sytuacji. Świadek zeznał, że oskarżony groził bronią jego psom, a także jemu samem.
Po tym zdarzeniu sprzed lat miałem dzwonić na policję, ale dałem sobie spokój, bo pracowałem wtedy w innym mieście. W kwietniu przeczytałem w prasie o zastrzeleniu psa na ulicy. Skontaktowałem się z właścicielami tego zwierzaka. Powiedziałem, że takich zachowań nie można tolerować i że będę świadczyć w tej sprawie – czytamy wypowiedź świadka w Gazecie.
Andrzej D. zaprzecza by takie zdarzenie z jego udziałem miało kiedykolwiek miejsce.
Póki co proces zostaje odroczony do stycznia, na czas konfrontacji przez sąd dwóch lekarzy.
Jak się okazuje kryzys finansowy to nie tylko domena ludzi. Może to i my go wywołaliśmy, ale ma on wpływ również na zwierzęta.
Najlepszym przykładem jest brytyjskie schronisko Battersea Dogs and Cats Home. Ostatnimi czasy ma nadmiar gości. Podobno właściciele psiaków wyrzucają je na bruk z powodu wysokich kosztów utrzymania.
Schronisko poinformowało, że w tym roku przyjęło 6430 bezpańskich psów, czyli o ponad 1000 więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – pisze o sprawie Gazeta.pl.
Jeśli to wydaje się Wam bezduszne, to przeczytajcie w pełnej wiadomości dwa przykłady najbardziej absurdalnych powodów, dla których ludzie pozbywają się psów.
Strona Pies.pl organizuje dość ciekawy konkurs na projekt kartki świątecznej dla fanów czworonogów.
Wykonane samodzielnie kartki ze zdjęciem przynajmniej jednego psiaka (Uwaga! Fotka musi być własna!) należy wysłać w terminie do 26 grudnia na adres konkurs@pies.pl. Plik dołączony do maila nie może mieć więcej niż 200 kilobajtów.
Władze Pabianic mają problem z tamtejszymi hyclami. Do tej pory zadaniem łapania bezpańskich psów zajmowała się straż miejska. To jednak musi się zmienić bo nie ma ona ani odpowiedniego sprzętu, ani przeszkolenia. Miasto przeznaczyło więc 70 tysięcy złotych dla schroniska dla zwierząt. To jednak ani myśli podjąć się zadania „łapacza” za taką stawkę.
Te pieniądze nie wystarczą nawet na początek. Trzeba przeszkolić pracowników, potrzebne są też specjalne samochody. A znalezienie stosownej firmy również nie będzie łatwe. Jednorazowe wyłapanie psa przez hycla kosztuje około 500 złotych – mówi Andrzej Luboński, kierownik schroniska. To straż miejska powinna zgodnie z miejscową uchwałą wyłapywać psy, a wykręca się od tego zadania różnymi sposobami. Problem ten chce się zrzucić na schronisko.
Według Andrzeja Wojkowskiego, komendanta pabianickiej straży miejskiej, pracownicy straży miejskiej nie byliby bezpieczni podczas łapania bezpańskich psiaków. Ze względu na brak uprawnień policja skonfiskowała ich strzelbę do usypiania agresywnych zwierząt. Nic dziwnego, że strażnicy nie chcą ich łapać „gołymi rękoma”.
Dzisiaj odbyć ma się spotkanie kierownictwa schroniska z urzędnikami miejskimi w sprawie ustalenia szczegółów nowych zasad wyłapywania psów. Kwestia wydaje się być już jednak przesądzona – czytamy na NaszymMieście.
Na stronie Gazety możecie znaleźć rewelacyjną galerię Reutersa z kategorii zwierząt.
Niektóre z nich robią wrażenie.
Fot.: Radu Sigheti / Reuters
To dwa młode gepardy bawiące się złapaną przez ich matkę gazelą. Takie zabawy u kotów (tych większych i mniejszych) uczą polowania i „obycia” z przyszłą ofiarą.
Zdjęcie przypomina ''Pierwszą lekcję zabijania'' Tomasza Gudzowatego – czytamy na Gazeta.pl.
Odejdźmy na chwilę od tematu słodkich szczeniaczków na rzecz zabójczych meduz!
Dobra, dobra już przestaję. Musicie jednak przyznać, że roje meduz liczące kilka milionów tych fascynujących zwierząt robią wrażenie. Potrafią też być bardzo niebezpieczne.
Szczenięta to zawsze cała masa słodyczy i zabawy. O tym czy tej radości może być za dużo, przekonali się państwo Grennan z Australii. Ich mastif neapolitański Indy urodziła 20 szczeniaków!
Po porodzie dwa szczeniaczki nie wytrzymały niestety trudów życia. Jednak 18 malców jest już po badaniach weterynaryjnych i ma się znakomicie. Co ciekawe suka była zapładniana metodą in vitro. Być może stąd tak rekordowy wynik?
Jeśli myślicie, że bycie jedną z najlepszych tenisistek na świecie gwarantuje nieśmiertelną sławę i chwałę, to spójrzcie tylko co dzieje się z Marią Sharapovą gdy w okolicy pojawia się jej psiak.
Widoczny na filmie zwierzak to nowa gwiazda spotów reklamowych Canona. Na początku miała nią być sama tenisistka, ale po kilku reklamach okazało się, że Dolce, sympatyczny czworonóg mówiący w innych reklamach ludzkim głosem, jest równie popularny.
Osoby walczące zagorzale o prawa zwierząt ucieszy wiadomość, że niedługo będą one mogły dbać o zwierzaki nawet po śmierci. Przynajmniej w Nowym Meksyku.
Jedna z tamtejszych firm, The Old Pine Box, zajmuje się sprzedażą trumien konstruowanych we współpracy z organizacją PeTA (People for the Ethical Treatment of Animals). Kosztujące od 620 do 670 dolarów trumny są oznaczone napisami w stylu: Mówiłem Wam, że nie nakryjecie mnie martwego w futrze albo Uratowałem 500 zwierząt.
75 dolarów zysku z każdej sprzedanej trumny zostaje przeznaczone na wspieranie działalności PeTA. Co więcej same konstrukcje są wykonane wyłącznie z drewna, bez użycia gwoździ, śrub czy klejów pochodzenia zwierzęcego.
Za ich produkcję odpowiada 44-letnia Dienna Genther, dawna pracowniczka budowlana z Bellingham w amerykańskim stanie Waszyngton. Przy pierwszym kontakcie z PeTA Dienna myślała, że chodzi o trumny dla zwierząt.
Gdy dostałam projekty zrozumiałam, że chodzi o trumny dla ludzi – mówi Dienna Genther. Powiedziałam im, że możemy je zrobić.
Oto prawdziwa miłość do zwierząt... aż do śmierci.
W niedzielę na jednym z wybrzeży Acapulco można było podziwiać bardzo niecodzienny widok. Wojskowi nurkowie przez cztery godziny starali się pomóc uwięzionemu w sieci rybackie wielorybowi szaremu.
Brzmi niegroźnie, ale biorąc pod uwagę fakt, że wieloryby to największe zwierzęta na Ziemi (uwięziony okaz miał prawie 6 metrów długości) godne podziwu są rezultaty akcji – zwierzę zostało uratowane.
Władze ostrzegają, że zmieniająca się temperatura wody w regionie może zwabić więcej zwierząt do zatoki.
Oby wojskowi nurkowie byli gotowi na kolejne akcje.
Każdy z nas może jeszcze przez 2 dni pomóc bezdomnym zwierzakom. I to bez wychodzenia z domu!
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem prowadzi od 2 do 12 grudnia akcję charytatywną na rzecz bezdomnych zwierząt. Jedyne co trzeba zrobić, to wejść do profilu Allegro fundacji i zalicytować świąteczne kartki z autografami znanych osobistości.
Wśród podpisów poznacie nazwiska takie jak Augustin Egurrola, Artur Barciś, Joanna Chmielewska, Ewa Bem, Leo Beenhakker, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski, członków zespołu Feel, Kazika Staszewskiego, Marty Żmudy-Trzebatowskiej i wielu innych.
Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na rzecz naszych podopiecznych – czytamy na stronie fundacji.
Na wspomnianej witrynie znajdziecie więcej informacji, oraz wypis wszystkich gwiazd, których podpisy zdobią świąteczne kartki dostępne na Allegro.
Nawet jeśli słonie mają mózg wielkości orzeszka ziemnego, to musi on być chyba mocno pofałdowany. Okazuje się, że te wielkie kręgowce radzą sobie całkiem nieźle z matematyką.
Badacze z Uniwersytetu w Tokio odkryli, że słonica Ashya umie dodawać i rozpoznawać ilości większe od mniejszych. W trakcie testów niejaki Naoko Irie-Sugimoto wrzucił trzy jabłka do pierwszego wiaderka, a jedno do drugiego. Następnie dodał cztery kolejne do pierwszego i pięć do drugiego. Ashya poprawnie rozpoznała, że to w pierwszym wiaderku jest więcej owoców i zabrała się do uczty.
Podczas testów słonica i jej przyjaciele rozpoznali właściwe naczynie w 74% przypadków.
Nawet mi się myli podczas wrzucania przynęty - powiedział Naoko Irie-Sugimoto.
Co ciekawe takie zdolności nie są wcale wyjątkowe dla słoni. Uwielbienie do matematyki wykazują też szympansy, pingwiny, a nawet salamandry.
To już prawie tradycja. Jak co roku warszawscy posiadacze psów mogą skorzystać z oferty bezpłatnego chipowania swoich czworonogów.
Do 12 grudnia br. właściciele psów, którzy zamieszkują na terenie m.st. Warszawy mogą zgłaszać się do wybranych lecznic weterynaryjnych, aby skorzystać z możliwości zaczipowania psa na koszt Urzędu m.st. Warszawy – czytamy w ogłoszeniu prasowym na stronie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
Warunki udziału w akcji i namiary na lecznice znajdziecie w pełnej wiadomości.
Na znakowanie zwierzaków miasto przeznaczyło w tym roku 900 tysięcy złotych. Ma to wystarczyć na zabieg dla 20 tysięcy psiaków. Pamiętajcie jednak o spełnieniu kilku podstawowych warunków:
wypełnienie przez właściciela wniosku o wykonanie zabiegu elektronicznego oznakowania psa,
okazanie dowodu tożsamości,
okazanie książeczki szczepień psa, rodowodu lub innego dokumentu potwierdzającego prawa do zwierzęcia, a w przypadku jego braku złożenie stosownego oświadczenia.
Wykaz lecznic w których odbywa się bezpłatne chipowanie zwierząt znajdziecie w pliku pod tym adresem.
Udanych zabiegów i nie zapomnijcie podrapać pieski za uchem także od nas.